KROK 9. Zadośćuczynienie

Z ks. prałatem dr Bogusławem Głodowskim (Ks) rozmawia Joanna Winiarska (A);
fragmenty książki: „Rozwiążcie GO i pozwólcie MU chodzić”.

A.: Zadośćuczynienie to dla katolików jeden z warunków sakramentu pokuty. Oznacza wyrównanie krzywd wyrządzonych innym ludziom. W praktyce nie zawsze to jest proste. Nie da się cofnąć wypowiedzianych w gniewie raniących słów, trudno naprawić zerwane relacje. Czy program Dwunastu Kroków może nam pomóc w tej kwestii?

Ks.: Najważniejsze, co możemy zrobić tak dla siebie, jak i dla innych, to przestać powielać swoje niedojrzałe zachowania i uczyć się żyć na nowo. To szkoła tańca. Uczymy się nowych kroków powoli, potem stopniowo nabieramy wprawy.

A.: Co z tymi, którzy już nie żyją? A zadośćuczynienie samemu sobie?

Ks.: Modlitwa za zmarłych może być bezcennym darem dla tych, którzy już odeszli. W tajemnicy świętych obcowania mamy łączność ze sobą. My jesteśmy jeszcze w drodze, modlimy się za nich, a oni modlą się za nas. Ważne też w procesie zadośćuczynienia jest wybaczenie samemu sobie. Oczywiście grzech jest grzechem, wina winą. To wszystko możemy oddawać Bożemu Miłosierdziu w sakramencie pokuty. Pan Bóg nie męczy się wybaczaniem. Nie wolno jednak żyć w ciągłym poczuciu winy, oceniać swoich dawnych czynów według dzisiejszej wiedzy i świadomości. W przeszłości kierowaliśmy się stanem ducha i rozumu, które w tamtym momencie mieliśmy. Żyliśmy tak, jak wtedy potrafiliśmy, jak pozwalały okoliczności, wpływ innych i presja społeczna.

A.: Przeszłość trzeba „przerobić” i zamknąć?

Ks.: Tak, żeby móc dobrze żyć dzisiaj! Często, jak coś już odkryjemy, wielu ludzi pyta samych siebie, jak mogłem być taki głupi? Jak ja mogłem tak żyć? Czy zdążę wyrównać stracony czas? Wyrównać krzywdy moim dzieciom? Godzenie się z przeszłością to jest proces. Pomaga nam wychodzić z rozpaczy do nowego życia tu i teraz.

A.: Codzienność pokazuje, że sięganie po alkohol przez młodych ludzi raczej zwiększa się, niż maleje… To nie brzmi optymistycznie…

Ks.: Można powiedzieć, że sięganie po alkohol przez dzieci i młodzież oraz nadużywanie alkoholu przez ludzi dorosłych to nie są zjawiska przypadkowe lub związane jedynie z czyjąś lekkomyślnością. Nieumiejętność dojrzałego radzenia sobie z trudnościami, które w naturalny sposób wiążą się z ludzką kondycją, a także niewłaściwe wzorce i presja społeczna sprawiają, że kilka milionów osób w Polsce nadużywa codziennie alkoholu i lekceważy związane z tym zagrożenia. Ludzie ci znajdują się na drodze do uzależnienia, zwanego chorobą alkoholową!

Przewiń do góry