KROK 4. Bilans zysków i strat

Z ks. prałatem dr Bogusławem Głodowskim (Ks) rozmawia Joanna Winiarska (A);
fragmenty książki: „Rozwiążcie GO i pozwólcie MU chodzić”.

A.: W naszej wędrówce po Dwunastu Krokach dochodzimy do Kroku Czwartego, swoistego remanentu dotychczasowego życia?

Ks.: Najpierw trzeba zaufać komukolwiek. Nie być w tym samemu. Z czasem zmienia się nasze spojrzenie na życie. Budzimy się, „odmrażamy” emocje. Przypominamy sobie sprawy, zdarzenia, przeżycia głęboko ukryte w podświadomości, „zasypane piaskiem”. Obrachunek moralny czy rachunek sumienia to jest proces. Świadomość mojej wartości budzi się bardzo powoli.

 A.: I jak już się obudzi, to robi się nieprzyjemnie. Uświadomienie sobie wielu trudnych spraw przynosi ból. Mówi ksiądz często, że to „DZISIAJ jest pierwszy dzień z całej reszty twojego życia”, więc po co ruszać to, co minęło? Może lepiej byłoby tego nie robić i żyć spokojniej?

Ks.: Lepiej nie zaczynać, jeśli nie chcemy iść dalej, nie rozgrzebywać czegoś, z czym potem trudno będzie samemu sobie poradzić. Nie jesteśmy samowystarczalni, to częsta, bolesna iluzja. Frustracja, która wtedy przychodzi, jeszcze bardziej budzi naszą złość, poczucie krzywdy, smutku, porzucenia, samotności i lęku.

 A.: Św. Ignacy Loyola ujął to bardzo podobnie: „Wielką pomocą do postępu jest przyjaciel, któremu pozwoliłeś, aby cię upominał za twoje uchybienia”. Oznacza to, że każdy człowiek, który chce wzrastać w dobrym, potrzebuje na swojej drodze przewodników.

Ks.: Tak, każdy z nas potrzebuje wprowadzenia, wtajemniczenia w życie. Aby być dobrym chrześcijaninem, powinno się mieć kogoś obok siebie, by pokazał nam – jak nim być! Wyjaśnił sprawy trudne czy źle rozumiane! Pewnych rzeczy człowiek nie powinien odkrywać sam, tak jak nie powinien iść sam przez życie! Wtajemniczenie może dotyczyć wielu płaszczyzn życia człowieka, takich jak: życie rodzinne, małżeńskie, religijne, społeczne, zawodowe itd.

Ważne jest, aby kogoś znaleźć– człowieka, który pomoże!

A.: Kto może być takim autorytetem?

Ks.: Pierwszymi oczywiście powinni być rodzice, mama i tata. W miarę rozwoju, lecz także w sytuacji ich braku, również  inne osoby. To dobry ojciec przekazuje swojemu synowi wiele tajemnic męskości i opiekuńczości poprzez własny przykład i zachowanie się w stosunku do matki, babci, syna oraz do żony i dzieci! To dobra matka przekazuje swojej córce tajemnice kobiecości, opiekuńczości, szacunku i godności, pewności siebie i poczucia własnej wartości!

A.: A co, jeśli dzieci były pozostawione same sobie? Jeśli matka i ojciec sami tego nie otrzymali?

Ks.: Znowu trzeba szukać wzorców i przykładów, tego, co jest normalne. Możemy to wszystko znaleźć w Ewangelii. Rodzice sami muszą mieć, aby coś przekazać młodym! Polecam chrześcijańską szkołę dla rodziców! Pozytywnych wartości nie znajdziemy w liberalnych telenowelach, w pornografii. Potrzebujemy dzisiaj uczyć się ze sobą być i rozmawiać. Słaba komunikacja z młodymi ludźmi jest powodem toksyczności, lęku, niepewności w ich zachowaniu!

Wtajemniczenie – to doprowadzenie ucznia do pewnego punktu osobistego rozwoju i wypuszczenie go wolno, by on sam stał się kiedyś ojcem, matką, nauczycielem, prawnikiem, czyli kimś, kto wtajemniczy innych…

A.: A zatem kolejna „sztafeta” pokoleń, tym razem pozytywna. Pewne jest jedno: że taki remanent koniecznie trzeba prowadzić w obecności kogoś zaufanego – księdza, terapeuty. A co jeśli zostawimy to w spokoju, nie będziemy się tym zajmować?

 Ks.: Bolesne spawy z przeszłości, których sobie nie uświadamiamy, nienazwane po imieniu, mają wpływ na nasze obecne reakcje, lęki, kłopoty zdrowotne. Uświadomienie ich sobie w obecności „lustra”, jakim jest drugi człowiek, pozwala wyzdrowieć, rozpocząć inne życie. Ksiądz, tylko jeśli jest profesjonalnie przygotowany, może pomóc ludziom uzależnionym. Powinien wiedzieć, czym jest uzależnienie, żeby nie zaszkodzić, nie poranić dodatkowo. Kapłan w roli doradcy duchowego czy kierownika duchowego dla osób uzależnionych i współuzależnionych musi przejść odpowiednie szkolenie z zakresu psychologii uzależnień oraz poznać mechanizmy choroby alkoholowej. Profesjonalizm to jeszcze nie wszystko. Różnica między rozmową z księdzem a psychologiem polega głównie na tym, że kapłan może udzielić rozgrzeszenia, że ten ciężar można w końcu zostawić Panu Jezusowi. Spowiedź to superwizja w najlepszym wydaniu i za darmo! Co też jeszcze bardzo ważne, rozgrzeszenie rozpoczyna proces przebaczenia sobie i innym. Tak działa łaska sakramentu pokuty.

Najlepszym gabinetem kosmetycznym dla kobiet jest konfesjonał – mówił niedawno papież Franciszek. To naprawdę klinika naturalnego piękna. Piękna dusza sprawia, że mamy piękne ciało. I jak mówi przysłowie: w zdrowym ciele, zdrowy duch!

A.: Podsumowując – w pracy nad sobą trzeba być bardzo cierpliwym i wytrwałym. Świadomość wzrasta stopniowo. I, moim zdaniem, powinna być zaopatrzona w ostrzeżenie: Uwaga! Może zabić albo odebrać resztki rozumu!

Ks.: Dlatego nie wolno tego robić samemu. Nieznośny ból psychiczny, jakiego doświadczamy. nasila ryzyko powrotu do iluzji, starych, dających pozorne bezpieczeństwo zachowań.

Pamiętajmy, że w życiu duchowym nic nie jest na stałe. Nic nie jest raz na zawsze

A.: Szybko można wrócić do swojego grajdołka, który tak dobrze znamy…

Przewiń do góry